Jak to bywa w historiach walki dobra ze złego z reguły wygrywa to pierwsze i nie inaczej było w tym przypadku. Dobro które reprezentowali ludzie wraz ze wszystkimi pozytywnymi mieszkańcami Śródziemia w końcu zatryumfowało nad niegodziwością i złego, które było reprezentowane przez siły Saurona i jego popleczników. Historia filmowa jaki i ta książkowa ma jednak identyczne, w pewnym stopniu dość smutne zakończenie. Na tronie Gondoru a co za tym idzie wszystkich ludzi zasiadł Aragorn i ceremonia koronacji został dobrze odwzorowana w filmowej fabule, potem mali bohaterowie we czwórkę wrócili do swojego państewka i wydawałoby się, że cała opowieśc mogłaby dobiec końca tym niemniej pojawia się jeszcze jeden wątek.
Otóż kilka lat po całej akcji właściwej filmu hobbici jadą przegnać ostatni statek elfów którzy opuszczają śródziemie. Wraz z tymi wiecznymi postaciami w wieczystą podróż udaje się wujek Froda Bilbo i to jego głównie przybywają żegnać hobbici oraz Gandalfa który też opuszcza śródziemie na ostatnim elfickim okręcie. Niemniej jednak na końcu dochodzi do mocno zaskakującej sceny gdyż Frodo jak się okazuje również pozostawia swoich przyjaciół i na wieki odchodzi wraz z elfami za morze co wywołuję okropną rozpacz u tak z nim związanych emocjonalnie ziomków. Mimo wszystko wzruszenie na końcu filmu jest raczej przejawem i syndromem zadowolenia a nie przeżywania jakichś tragicznych wydarzeń.
Copyright @ 2010 FILMOWA EKRANIZACJA POWIEŚCI WŁADCA PIERŚCIENIA